Kto mnie podgląda :)

Obserwuj mnie przez pocztę e-mail

wtorek, 24 grudnia 2013


Szczęście nadaje życiu sens,
to magia w twym sercu zaklęta.
Nie pozwól mu zostać w ukryciu,
podaruj je bliskim w święta ...
życzę Wesołych Świat
Monika z rodziną.

czwartek, 5 grudnia 2013

Stroik na drzwi

Dziś krótko, jutro Mikołaj więc czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy.
Jeden prezent gotowy - taki drobiazg dla zaprzyjaźnionej sąsiadki, mam nadzieję że się spodoba.
Wianek + bombki + filc + wstążki atłasowe + klej na gorąco + trochę serca :)







Pobawiłam się trochę przy okazji wersjami zdjęć: odcienie szarości, sepia i tradycyjne kolorowe.

niedziela, 17 listopada 2013

Wracam do żywych

... dosłownie, to co przeszłam w nocy to jakiś koszmar, nie dość że nie spałam bo ból żołądka mi nie pozwolił to wymęczyło mnie na wszystkie możliwe sposoby, miałam dreszcze, oblewał mnie zimny pot i prawie traciłam przytomność. Większą część nocy spędziłam w łazience, a co trafiłam do łóżka to tylko w towarzystwie miski, nie wiem co mi zaszkodziło ale od 3 nad ranem skończyłam wędrówki do kibelka, piję colę bez gazu i na razie jestem na chrupkach kukurydzianych. Powinnam być w pracy ale nie dałam rady żołądek nadal boli, chrupki i cola już przyjęte więc będzie coraz lepiej, bo już jutro muszę iść do pracy - a co ja mogę na to poradzić że 2-3 razy w roku takie zatrucie u mnie to norma, chyba założę sobie zeszyt co mogę jeść a co jest zabronione :)

 Piękna pogoda za oknem ja niestety leżę i nabieram sił :) Szczerze to wolałabym pojeździć na łyżwach niż leżeć w łóżku :)

Mam nadzieję że kolejny post będzie bardziej optymistyczny i nie o chorobach :)

sobota, 16 listopada 2013

Kolejna impreza

... urodziny koleżanki syna. Syn na urodzinach my na łyżwach - po pracy :)
Tym razem poświęcenie sięgnęło zenitu, tydzień temu obtarłam nogę w łyżwach a dziś strupek zszedł i polała się krew, ale warto było, na początku bolało potem zapomniałam, przypomniałam sobie dopiero zdejmując łyżwy i widząc zakrwawioną skarpetkę - oby to się wygoiło do następnego wejścia na taflę :) Czego się nie robi dla przyjemności :)

A syn - rodzynek w tym czasie bawił się w domu solenizantki wraz z 6 innymi koleżankami na urodzinach, po urodzinach dowiedziałam się że solenizantka bardzo liczyła na to że przyjdzie kabareciarz i rozkręci imprezę bo bez niego byłaby nie udana :) No ładnie, ładnie to dopiero 9 latek :)))

Lecę pomoczyć nóżki w wodzie - jakoś nie wyraźnie się czuje, oby to nie było zatrucie :/

czwartek, 14 listopada 2013

Licznik bije ...

... ponad 200 000 odsłon mojego bloga, nie wierze, ale cieszę się niezmiernie. To bardzo miłe, że pomimo mojej nieobecności ktoś zawsze zajrzy, czasem komentarz zostawi albo maila z zapytaniem napisze lub prośbą. Odpowiem na wszystkie w swoim czasie, ponieważ pracuje i nie zawsze mam czas. 

Miała być jakaś niespodzianka niestety ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu: praca, dom, sport i książki, a maszyna stoi i zbiera kurz :( a tyle rzeczy czeka do skończenia nie mówiąc o planach co do uszycia. Już kilka razy zabierałam się za maszyna ale zawsze znalazło się coś innego, teraz akurat druga część garderoby/szafy przesuwnej powstaje - na razie sam szkielet tego co w środku, potem zabudujemy i na koniec wstawimy drzwi przesuwne. Liczę że do świąt BN szafy wypełnione będą po brzegi pięknie ułożonymi ubraniami - ale mi się marzy, ale może zdążymy, a po Sylwestrze zabieramy się wreszcie za przedpokoje duży i mały. Duży będzie pełnił role jadalni i tam tez będą odbywały się imprezy rodzinne, a w małym powstanie szafa przesuwna na ubrania wierzchnie i buty, dobrze że w Ikei mają niedrogie elementy do samodzielnego stworzenia takich rozwiązań.



Mam nadzieję, że po Nowym Roku szybciej nam pójdzie remont pozostałej części mieszkania, bo już zapomniałam jak wygląda duży przedpokój w którym na 6 miesięcy stanęła stara szafa z sypialni i zastawiła mi mnóstwo przestrzeni :( zostawiając zaledwie przejście.

Mam nadzieję, że zdrowie mi dopisze od teraz - muszę przyznać że 2 dni z POLOPIRYNĄ S  naprawdę jest ogromna różnica, do tego ciepły dresik, kołderka, łóżeczko i sen przy rozszczelnionym oknie a do tego kochający mąż u boku  ;-)

Dobra przyznaję się bez bicia, w niedziele chcę iść wreszcie na basen a może nawet i łyżwy, więc muszę wyzdrowieć :)

środa, 13 listopada 2013

13 - sty pechowy czy szczęśliwy... ?

... Trudno powiedzieć, przesądna raczej nie jestem, ale ciężko jednoznacznie określić dzisiejszy dzień tym bardziej, że miałam umówione na dziś 2 wizyty u lekarza na 16:00 i na 17:00, ta wcześniejsza tak się przeciągnęła że na tą drugą nie pojechałam bo gdy wychodziłam z pierwszej wizyty była już 17:30. A wizyta druga była ciut ważniejsza od pierwszej bo kaszlę już 3 tydzień :( jakoś się ratuje ale ile można - oczywiście wizyta przepadła - jutro mam dzień wolny - chyba spędzę go łóżku i podleczę się kapkę bo potem znowu praca czeka :/ 

8 miesięcy czekałam i wydałam mnóstwo kasy (m.in. ok 200 zł na badanie krwi) tylko po to żeby dowiedzieć się, że niby jest wszystko ok choć nie do końca - wyniki w normie, tylko glukoza ciut za niska. Ale lekarz mnie pocieszył że choroba którą u mnie dziś potwierdził ma falowy przebieg i będą momenty kiedy w ogóle nie będę potrzebować leków i nie będzie żadnych problemów, będą też takie momenty że bez leków się nie obejdzie. 

Następna wizyta u tego samego specjalisty za 8 miesięcy z kompletem badań :/ Liczyłam na ciut inną diagnozę ale niestety zbyt dużo objawów pasujących się nawinęło.

Z ostatnich wydarzeń do udanych mogę zaliczyć - otwarcie sezonu łyżwiarskiego przeze mnie i męża (9 listopada). Moje rozpoczęcie polegało na złapaniu zająca, który niepostrzeżenie mi uciekł, a zakończenie powtórną próbą złapania chyba tego samego zająca i stłuczeniem lewego kolana do tego stopnia że trzeba było brać urlop na żądanie i dojść do siebie - ale warto było, pogoda się udała, jazda warta każdego upadku - każdy pretekst jest dobry żeby wziąć urlop :P Ale to była malutka rozgrzewka sezon dopiero się rozpoczął a mnie żaden upadek nie powstrzyma przed ulubionym sportem - jeszcze z czasów dzieciństwa. Pomimo tych upadków bawiłam się świetnie - a takie zdarzają się nawet najlepszym :)

EDIT: 23:55
Dzień się nie skończył, a ja mam nocne sprzątanie kuchni - dobrze że kuchnia w której są płytki :/

A mówiłam że nie jestem przesądna, śmiem stwierdzić jedynie, że cieszę się że dzień się już skończył, chociaż był nawet miły - choćby w pracy i trochę po pracy :)
Dobrej nocki życzę całej reszcie co już pewnie śpi, albo szykuje się do spania jak ja :)



wtorek, 29 października 2013

Ah :(

... ten wirus, jak nie zatrucie w sobotę, to ból gardła w niedziele - zwłaszcza po RYJKU - i zachrypnięty głos, to w poniedziałek znowu powrót wirusa :( ale na Ryjku było super ;-)

Dziś mamy wtorek nic nie przechodzi pewnie jutro lekarke odwiedze, bo na wszystkich świętych się rozłoże i spędzę swieto w łóżku.

Jestem po 2 imprezach urodzinowych syna, jedna w domu - w sobotę, druga dziś poza domem - dla dzieci - i to był doskonały wybór :-P

I przez najbliższe 2 dni do pracy bo roboty mnóstwo :( a do niedzieli musze wydobrzeć bo inaczej nici ze spotkania z Siostrunią ...



i wyjazdem do Wrocławia zeby osobiście poznać nowonarodzonego kuzyna :) i tez musimy byc zdrowi :/ a z tym krucho ostatnio...



piątek, 25 października 2013

...9 lat minęło...

Jak ten czas leci...

Syn mi rośnie jak na drożdżach ...

Wszystkiego "naj" nerwusie "nasz mały"  :)))





wtorek, 30 lipca 2013

Za dużo wolnego czasu ?

Jeśli wśród Was jest taka osoba to polecam żółte karteczki, sporo tego ale lubię sobie czasem do nich zajrzeć :-)))

środa, 24 lipca 2013

Filmy z pętlą czasu

Dziś bedzie krótko i na temat.

Moje ulubione filmy o tej tematyce, które obejrzałem i mogę polecić:
http://www.filmweb.pl/film/Drzwi-2009-493963/descs
http://www.filmweb.pl/film/Piąty+wymiar-2009-476220
http://www.filmweb.pl/Przeczucie
http://www.filmweb.pl/film/Zbrodnie+czasu-2007-302760
http://www.filmweb.pl/Deja.Vu
http://www.filmweb.pl/film/Kod+nieśmiertelności-2011-418967
http://www.filmweb.pl/film/Częstotliwość-2000-959
http://www.filmweb.pl/Incepcja
http://www.filmweb.pl/Dzien.Swistaka


Więcej o tej tematyce:
http://www.filmweb.pl/film/Piąty+wymiar-2009-476220/discussion/Podobne+filmy,2216714

Nie pamiętam żebym widziała:
http://www.filmweb.pl/Statek.Widmo
http://www.filmweb.pl/film/Trzynaste+piętro-1999-30840








niedziela, 21 lipca 2013

Powrót

Wreszcie w domu, cali i zdrowi. Teraz trzeba rozpakować walizki (nie lubię pakowania - zawsze mam wrażenie że o czymś zapomnę) wolę rozpakowywanie już bardziej choć nie do końca.
Podróż długa i męcząca ale znośna - tyłek boli jak diabli jak się siedzi w jednej pozycji cały czas do tego pasy i tak w sumie ok 10 h licząc ze wszystkim przystankami.
Po drodze oczywiście zawsze jakieś przygody np. Rumuni próbujący sprzedać I-phona bo zabrakło im na paliwo tylko 100 euro, aha już w to uwierze a na parkingu mieli 5 aut wcale nie jakieś tam złomki było ich chyba z dziesięciu, teraz weź wyjdź z samochodu to nie wiadomo czy wogole wrócisz, ja się pytam gdzie jest policja w tym czasie - pewnie w Mc Donald'sie, i zeby nie było ze to tylko po jednej stronie takie oblężenie tych oszołomów z i-phonami - to wszystko dzieje sie na postojach na  A4 trasa Wrocław-Gliwice. To  już nawet nie można sie zatrzymac i rozprostować kości, ze o toalecie nie wspomne. A wracając do toalet to mieliśmy 3 rodzaje toalet podczas całej jazdy: zwykle polskie, w których smród i brud; niemieckie - niedotykaj bo zepsujesz, bo nie wiesz jak tego używać - wszystko na dotyk ( ja sie nie dziwię Piotrowi Żyle że boi sie takich toalet podczas swoich podróży, nie wiadomo jak sie ich używa, a po Polsku nikt nie napisze tylko rysuje jakieś śmieszne obrazki i każą sie domyślać o co chodzi. No i ostatnia toaleta Polska obok stacji BP, w której pachnie, jest czysto, jest prysznic z którego można skorzystać poprostu luksus.

Ktoś nad nami czuwał w tej podróży, ok 15 na A4 był jakiś karambol w ktorym brało udział aż 6 samochodów i zamknęli ją na jakiś czas - przyjechaliśmy ten odcinek wcześniej. Jak wyruszalismy nad morze też na A4 był wypadek z udziałem cysterny, to co zostało mogliśmy oglądać mijającym miejsce już po zdarzeniu - ufa, dlatego też nie lubie w dalekie trasy jeździć samochodem - mam chorobę lokomocyjną i bardzo źle znoszę podróż, poza tym nie lubie widoków wypadków drogowych.

To na dziś tyle :)))

W Kołobrzegu w czwartek nie byliśmy - na latarni morskiej - zostawimy sobie coś na przyszły rok. Tym razem pojedziemy na dłużej i pewnie nie samochodem a pociągiem :P

W czwartek zamiast latarni było wesołe miasteczko m.in. Pałac śmiechu i strachu :))) Syn jak przystało na faceta poszedł sam - usmialismy sie bo po wejściu do pałacu strachu facet zabrał maskę wilkolaka i poszedł w ślady za moim synem, a moje dziecięca będąc w środku szybciutko przebiegał nozkami ze ten co za nim szedł nie dogonił go w środku tylko złapał na zewnątrz dopiero. Syn wybiegł stamtąd trzymając sie za klatkę piersiową miał w oczach lęk ale wszedł sam i sam doszedł do końca, i to najważniejsze, jeszcze jakieś 2 lata temu nie poszedłby na żadne atrakcje w wesołym miasteczku bo za głośno gra muzyki - uraz z przedszkolnego I baliku w 3 latkach - i bał sie wszystkiego. Mam wreszcie odważnego syna, lubiacego głośna muzykę i nie bojacego sie pałacu Strachow - chociaż wczoraj na wieczór juz marudzil ze zasnie przy zaswieconym świetle :/


sobota, 20 lipca 2013

Remont :)))

Wracam do domu kończyć remont :)))

http://www.youtube.com/watch?v=k0fisT1oRy8

Wyjeżdżamy, bo nikt za nas remontu nie zrobi :)))

piątek, 19 lipca 2013

Kołobrzeg


Od 12:00 do 15:00 opalaliśmy się na plaży w Dźwirzynie.
Od 16:30 do 22:00 podbijaliśmy Kołobrzeg:



"Bastion" Centrum Atrakcji Wojskowych - oprócz broni, odzieży i pojazdów wojskowych można spróbować grochówki wojskowej, a także przejażdżki wojskowym sprzętem po poligonie.

Oceanarium - piranie i rekina można zobaczyć :)))


Rejs statkiem "PIRAT" zamiast rejsu do Bornholm :))) - Kołysze niesamowicie, widoki cudowne -zachód słońca, troche zimno a na koniec można zostać oblanym morską bryzą - chyba należę do wybranych osób mających szczęście - nie planowaliśmy rejsu, byliśmy nie przygotowani kompletnie - ubrani na letniaka więc ciut nas wywiało przez 45 minut. Ale zeby nie było tak bez atrakcji, to jako jedyni zostaliśmy wybrani i  morską bryzą w trakcie rejsu pochlapani :) może to byłoby miłe gdyby nie fakt ze i tak było zimno a po tym polaniu - mnie juz było wszystko jedno ze jest mi zimno i jestem mokra :))) moja lewa strona była cała zmoczona, a prawa sucha :)))  tak dla odmiany. Oczywiście i tak było super ;-) Te mokra ciuchy pachną teraz morzem, moje włosy też - nikt takich atrakcji nie miał, ale mogłam to przewidzieć: nie siadać blisko fal i nie robić zdjęć :)))

A teraz jeszcze jedna ciekawostka, w Kołobrzegu na poczcie ok godz. 20:00 mąż z synem kupili sobie - sliczne obrazki sztuk 2 - jakieś tam widoki z Kołobrzegu ze statkami, dopiero będąc po rejsie syn zauważył ze na obu obrazach jest statek "Pirat" którym plynelismy i syn zapytał nas skąd wiedzieliśmy przed 20:00 ze będziemy nim płynąć, ze taki obrazek kupiliśmy. Dopiero po rejsie przyjrzalam sie im dokladnie - w porcie bylo 6 statkow chyba ktore plynely w rejs na zachod slonca i my wybralismy najladniejszy wedlug nas - mial najwiecej pasazerow. Niech mi ktos jeszcze powie, ze to nie było jakieś przeznaczenie.

Jeśli się uda to jeszcze jutro chcemy zwiedzić latarnię morską w Kołobrzegu.

 :))) niebawem fotki się pojawią.

środa, 17 lipca 2013

Rogowo

Nawet nie przypuszczałam, że te wakacje spędzę nad morzem, w planach był Karpacz i Kraków, w międzyczasie Czechy a wylądowaliśmy nad morzem :-) Dojeżdżając do celu, zaczęłam sobie przypominać otoczenie z miejscowości Rogowo przez którą przejeżdżaliśmy ponieważ tu właśnie ponad 20 lat temu byłam na "zielonej szkole" wszystko było jak wtedy, chociaż budynek teraz bardzo odnowiony, nie pamiętałam jak się nazywał, jak go zobaczyłam wróciły wspomnienia, pamiętam że było bardzo blisko do morza tylko 50m to akurat się nie zmieniło.


wtorek, 16 lipca 2013

Wyprawa nad morze

7:00 wyjazd z Rybnika
10:45 - wjazd do Niemiec - 155 km do Berlina
13:35 - wyjazd z Niemiec

... jeszcze tylko kawałek i morze :)))


Wymęczona, co kawałek zasypiam - podusia i kocyk (od klimy mi zimno) są ze mną, na szczęście nie mam nudnosci i względnie znoszę podróż, odsypiam zarwaną noc, dobrze że nie ja prowadzę samochód tylko pilotuje :))) Syn całą drogę dobrze zniósł bez leków - czego o mnie powiedzieć nie można :)

Dojechalismy szczęśliwie, zmęczeni ale nie na tyle zeby nie pójść przywitać sie z morzem:)))
Jest piękna pogoda, ciepły piasek nawet woda w morzu jest ciepła :)))
temp. wody 17 stopni C temp. powietrza 24 stopnie C


Dla odwiedzających mojego bloga przesyłam

poniedziałek, 1 lipca 2013

Nauka jazdy ...

... na rolkach.

Nawet 2 upadki zaliczyłam - po 30 minutach kapnęłam o co w tym chodzi, wytrzymałam 1 h, nawet kask i ochraniacze były niepotrzebne, chociaż kolano ciut zdarłam i lądowałam na "4 literach" ale warto było, nie powiem jaka była ulga dla nóg po zdjęciu rolek, czułam jakbym miała nogi lekkie niczym piórko. 
Syn w rolkach wytrzymał tylko 15 minut, komary gryzły jak głupie, nie ma głupich następnym razem biorę długie spodnie :) przynajmniej nic mnie nie zeżre. Paparazzich miałam dwóch jeden robił zdjęcia moich upadków a drugi jak dobrze jeżdżę :) 

sobota, 29 czerwca 2013

Zakończenie roku szkolnego

Wczoraj byłam zbyt zmęczona żeby napisać kilka słów o tak ważnym dniu jak rozdanie świadectw :-)

Było trochę wesoło, i trochę smutno - z 3 powodów. Ale o tym za chwilę.
Klasa mojego syna 2 D zajęła I - miejsce w konkursie czytelniczym - jako klasa licząca 28 osób wypożyczyli w ciagu roku szkolnego i przeczytali, do tego zrobili opisy i obrazki w dzienniczku lektur aż uwaga 900 książek - w tym mój syn 43 :-) II - miejsce zajęła klasa 2 B która przeczytała 400 książek. Muszę przyznać że u nas w domu książek nie brakuje, jak idę do bibliotek po książki dla syna to 14 sztuk to minimum :)

Każde z dzieci otrzymało od Pani dyplomik z książeczką i magicznym obrazkiem - robionym kiedyś przez dzieci na zajęciach plastycznych, na które mój syn też uczęszcza :-)

Syn został nagrodzony za "bardzo dobre wyniki w nauce, koleżanką postawę i nieustającą chęć poprawiania humorów i nastrojów w klasie ":-)
Potem smutniejsza cześć, 2 osoby z klasy syna - 1 dziewczynka i 1 - chłopak z powodu przeprowadzki zmieniają szkołę - syn z obojgiem chodził do przedszkola od 3 latków do teraz.
Ale to nie koniec, był jeszcze jeden chłopiec który nie dostał promocji do następnej klasy. Troche dziwne zeby dziecko w drugiej klasie powtarzało rok. Wsród koleżanek syna jest jedna z którą syn się kolegował a przy okazji ich Mamy znały sie od przedszkola dzieci no i tak zrodziła sie przyjaźń. Niestety bedą widywały sie rzadziej ale na pewno bedą, i na pewno będą o sobie wspominać i myśleć, komunikować sie telepatycznie :-))) a jak juz sie spotkają to na pewno bedzie wesoło - one razem sie nie nudzą, fotki dwóch szurniętych przyjaciółek :)
Ostatnio chodzę i śpiewam jeden kawałek


          www.youtube.com/watch?v=rFaDjy2By58

piątek, 28 czerwca 2013

Prowokacja :-)


www.youtube.com/watch?v=HMuLvQ2unx0

wtorek, 25 czerwca 2013

Jawa


http://www.youtube.com/watch?v=-9BoRrMyT0w

sobota, 22 czerwca 2013

Klasowy dzień Mamy i Taty

"Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.

Byłem wtedy mały jak muszelka,
a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne."

Tymi słowami mój syn otworzył spotkanie, które odbyło się 20 czerwca z okazji Dnia Mamy i Taty.
Nie ukrywam, że łzy podeszły do oczu, płakać nie mogę bo po występie zaraz wracam do pracy. Potem powitał wszystkich i jak mały dziennikarz przechodzący miedzy dziećmi pytał, co mogą powiedzieć o mamusiach. Wysłuchaliśmy kilku wypowiedzi, mnie najbardziej podobała się wypowiedź dziewczynki, która pięknie wyrecytowała wiersz o oczach mamy:

"W zielonych oczach matki
Świeci zielona łąka
Słońce na drzewach śpiewa
I budzi kwiaty w pąkach

W niebieskich oczach matki
Szepcze kwitnący strumień
Ptak opowiada Ci bajki
To tylko mam umie

W błękitnych oczach matki
Pogodnie niebo fruwa
Kiedy zasypiasz matka
Jak gwiazda nad snem czuwa

A w czarnych oczach matki
Noc do samego świtu
Okrywa Cię skrzydłami
Ze srebra i błękitu." 

Podziękował za wypowiedzi i zanim zapytał o tatusiów z tyłu sali jedne malutkie brawa - oczywiście moje, potem dołączyły się inne klaskające osoby. Nie mogłam się powstrzymać:) A mąż nie mógł klaskać bo nakręcał filmik.

Potem był jeszcze krakowiak tańczony przez dzieci i prezent wspólny dla mamy i taty - drzewko szczęścia zrobione przez każdą pociechę.

Nasze drzewko szczęścia na żywo jest 1000 razy ładniejsze niż na zdjęciu, jak będzie lepsze świtało to zrobię inne zdjęcie i podmienię :)

 Może tego nie widać ale drzewko jest 2D

Po występach był poczęstunek (najlepsze były kruche ciasteczka pieczone przez teściową wychowawczyni syna, jak tylko dostane przepis i przetestuje to umieszczę na blogu) i mój szybki powrót do pracy, z której wyrwałam się na 1 h i 15 minut. Dobrze, że nigdzie po drodze nie spotkałam policji :)

Ale to nie wszystko, tego dnia spotkała mnie jeszcze jedna niespodzianka o której wiedziałam już zanim pojechałam do szkoły. W czasie pracy dostałam sms`a od psiapsiółki.
Moja kochana Agusia przyjechała na występ oczywiście siedziałyśmy razem, a na koniec wyściskałyśmy się i umówiłyśmy się na piwko u niej u mnie , nie ważne ale na rolki też :P już jesteśmy umówione.


Aguś teraz nie ma zmiłuj moje już przyszły przedwczoraj, już nawet testowałam je w domu - dobrze że przedpokój mam długi, a Ty swoje odkurzysz i śmigamy gdzieś razem - jaki paparazzi by się przydał nam tylko, co by te nasze "nauki" uwiecznił :)

Dzień Wolny

Wczorajszy dzień miałam wolny od pracy ale w domu też sobie odpoczęłam :) od roboty, taki mały "strajk"
Był leżaczek, podusia, ręczniczek, słonko, muzyka, olejek w spray`u, woda w spray`u, oczywiście okularki słoneczne, książka pod ręką i miska z wodą - na nogi :P  Dobrze, że mieszkam na 6 piętrze i balkon osłonięty od gapiów - przynajmniej mogłam spokojnie się opalać.
Efekt było widać już wieczorem (sąsiadka nawet zapytała mnie czy byłam gdzieś już na wczasach, odpowiedziałam tak w domu - na balkonie i w pracy - na ogrodzie) na imprezie urodzinowej na  którą to poszliśmy do taty z okazji urodzin i dnia ojca. Był tort czekoladowo-wiśniowy - niestety dla mnie za słodki, nie lubię takich, do tego był z rodzynkami - no to pojadłam. Szampan dla dorosłych i dla dzieci,oraz
Martini Gold Dolce&Gabbana
 
słodki smak i zmienia humor :)

sobota, 15 czerwca 2013

Na dzień dobry KMP


www.youtube.com/watch?v=4jzl2_YezIY

Mam nadzieję, że filmik się Wam otworzy i poprawi humor na cały dzień, ja lecę do pracy :-)

piątek, 14 czerwca 2013

...

Dla mojej Agusi - nie zapomnij o tym ...
Dziękuję za dzisiejszego sms'a z fluidami :-)
Wracaj do Play'a to chociaż pogadamy :-P jak za
dawnych czasów - za darmo .
http://demotywatory.pl/3706451/Przyjaciolki
Mam nadzieję, że zobaczymy się w czwartek 20 czerwca w szkole o 17:00 na dniu mamy i taty - Ciociu Agnieszko, Mateusz będzie narratorem (konferansjerem) kabareciarzem, zobaczymy co z tego wyjdzie - już nie mogę się doczekać;-) uduszę Cię jak Was nie będzie :-P

wtorek, 11 czerwca 2013

M ...



„Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ? 
Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.”





No to poświętowaliśmy sobie wczoraj ja w pracy a mąż w domu, wróciłam dopiero o 21:45.
Ale było mnóstwo życzeń więc jeszcze raz dziękuję że pamiętaliście o NAS :-)

P.S. Obiecuję, że będę pisać częściej niż ostatnio. Może nie będzie robótkowo zawsze ale do tego też zamierzam wrócić: do szycia i do szydełka - pewnie znowu trzeba będzie zarywać noce, spać za długo nie jest zdrowo :-)

 Powyższy utwór to jeden z tych z którymi zasypiam wręcz na uszach relaksując się po pracy.


niedziela, 9 czerwca 2013

Jestem :)


Dziś tylko piękny utwór grany przez moich ulubionych chłopaków :-) jak nie znacie to posłuchajcie - Chciałabym tak umieć grać ... marzenia, ale warto marzyć bo marzenia się spełniają...


5 na jeden instrument - pięknie :-)


http://thepianoguys.com/our-videos/

Free purse bag tote tutorials & patterns

T U T O R I A L E




Portfele, torebki, pudełka, muszki, woreczki itp. poniżej:


Tutorial 1

Tutorial 2

Tutorial - wszywanie zamka do kieszonki

Kieszonka na telefon

Torebka z kieszonką na telefon

Drukowanie na tkaninie

Drukowanie na tkaninie
wg. Magdy z Romantycznej Kobiety

Miś według przepisu Bromby :)

Miś według przepisu Bromby :)
tutek szydełkowy :)

Żółwik według przepisu Bromby :)

Żółwik według przepisu Bromby :)
tutek szydełkowy

Zajączki wg Natalita Art

Zajączki wg Natalita Art
kursik

Wzory misiów

Wzory misiów
do uszycia

Portfel organizer

Portfel :)

Portfelik

Torba z różą

Torebka z różą

Torebka

Worek na butelkę

Torba - okładka

Okładka

Okładka

Okładka

Okładka

Igielnik

Kopertówen :)

Kopertówki wizytowe

Etui na ipod`a

Róża

Etui na druty

Kopertówka czarna

Etui na telefon

Uszy do torby

Torebka

Portfel - tutorialik

Opakowania ozdobne

Wianek z różami

Ozdoba

Markery do oczek - tutorial

Markery do oczek - tutorial 2

Markery do oczek - tutorial 3

Sakiewka

Torba z muchomorkami

Torba na zakupy

Siatka

Torebka

TORBA

Czajnik

choineczki

Choinka

Żabka

Rybka

Kaczka

Koszyczek serduszko

etui na klucze

Torba

Kopertówka torebka

Królik - piórnik

Rękawica

Kosmetyczka tutorial

Kosmetyczka - trapez

Podkładka jabłko

Podkładki kurczaki

Łapka - biedronka

Łapka - serduszko

Fartuszek na butelke

Okładka

Ramka na zdjęcie

Woreczek - tutorial

Lampa

Sroka - tutorial

Róża

okładka na notes

Kosmetyczka

Kosmetyczka oval

Kursiki szyciowe Gazyni

Tutoriale szyciowe

Tutoriale szyciowe
zamek i pikowanie

Róża - kurs free pdf

Kwiaty w wazonie

Kosmetyczka - free pdf

Kopertówka - free pdf

Kopertówka - free pdf
http://verypurpleperson.com/2009/12/makeup-pouch-upcycled-placemat.html

Zamek do kosmetyczki - free pdf

Portfelik - tutorial

Torebka i portfel w jednym - tutorial

Torebka i portfel w jednym - tutorial
http://picasaweb.google.com/ferauna/NintendoDSPurse#

Portfel - tutorial

Duży portfel - free pdf

Papierowo-foliowy portfel - video tutorial

Portfel - free pdf

Portfel - free pdf
http://www.burdastyle.com/projects/organizer-wallet/instructions/30

Mini portfel - free pdf

Woreczki - koszek wg Alizee - tutorial

Kosz - tutorial

Pudełko składane

Woreczek ozdobny

Kopertówka - portfel - tutorial video

Kopertówka - tutorial

Torebka - free pdf

Kopertówka - tutorial

kopertówka - free pdf

Kopertówka - tutorial

Kopertówka mini - tutorial

Igielniczki

Muszka - free pdf

Muszka - free pdf
http://www.prudentbaby.com/2010/04/how-to-make-bow-tie.html

Torebka papierowa - tutorial video

Pudełko na prezent - tutorial video

Pudełko na prezent - tutorial video

Pudełko - tutorial video

Tutorial VIDEO