... Fifi :) czyli druga świnka morska w naszym domu od 16 sierpnia - po imieniu łatwo odgadnąć że Nasz Alvin ma koleżankę. Plan był nieco inny miał być samiec ale w sklepie była samiczka w dodatku od razu nam sie spodobała, że nie było wyjścia dodatkowym atutem w tym przypadku było to, że sklep zoologiczny ma swojego weterynarza i mieliśmy pewność, że nowa świnka jest zdrowa. Lubi jeść i sałatę i ogórka i marchewkę a Nasz Alvin tylko za sałatą - musiałabym go pogłodzić, żeby zjadł co innego ale nauczy się przy Fifi. Mieliśmy mały problem bo mała nie piła wody przez 6 dni z poidełka wogóle i martwiłam się. Przypadkiem też w internecie znalazłam ulotkę na temat świnek morskich. Alvin zaakceptował Fifi i od razu wziął się do roboty, ale Fifi nie była zainteresowana i albo go pyszczkiem kąsała albo tynimi łapkami odpychała :)
Na razie mają jeden domek i czasem śpią razem w domku czasem któreś ląduje na zewnątrz, ale są zgodne.
Czekamy na nową klateczkę i 2 domki, bo ta którą mamy (60 cm x 40cm) jest trochę za mała na 2 świnki.
To teraz krótka sesja obu świnek razem:
Nie ukrywam, że po komentarzu Avarill zaczęliśmy się zastanawiać nad kupnem drugiej świnki i była przed Fifi jeszcze jedna śwnineczka samiczka ale następnego dnia wróciła do zoologicznego bi kichała i kaszlała całą noc.
Pisząc tego posta Fifi zasnęła mi na rękach w ręczniku i ta wystawiła sobi nóżki - musiałam Wam to pokazać :)


